Ryszard Florek – przedsiębiorca roku 2010

luty 2011

BĘDZIE REPREZENTOWAŁ POLSKĘ W MONTE CARLO

- Tytuł Przedsiębiorca Roku, przyznawany w konkursie organizowanym przez Ernst&Young, to bardzo osobiste wyróżnienie, otrzymał go Pan jako założyciel firmy Fakro. W 2011 r. Fakro będzie obchodziło 20-lecie. Do czego ten tytuł i okrągła rocznica zobowiązują?

- Tytuł przyznawany jest co prawda konkretnym osobom, ale ja nie traktuję go osobiście. To także zasługa moich wspólników oraz całego zespołu Fakro, którzy wspólnie ze mną budują Grupę Fakro. To również dzięki nim udało się zbudować tak prężną organizację zaledwie w 20 lat. Wtym miejscu pragnę złożyć podziękowania wszystkim akcjonariuszom Grupy PSB, którzy polecając nasze produkty dają nam bardzo duży kredyt zaufania. Dzięki temu możemy się rozwijać i tworzyć nowe miejsca pracy. Otrzymana nagroda i jubileusz są także zobowiązaniem wobec naszych pozostałych klientów, zarówno dystrybutorów naszych produktów, dekarzy, inwestorów jak również klientów indywidualnych. Doceniamy ich wkład w rozwój firmy, a z naszej strony staramy się dostarczać im produkty godne zaufania - bardzo wysokiej jakości. Okno dachowe klient użytkuje przynajmniej kilkadziesiąt lat i o jakości może przekonać się dopiero w czasie użytkowania. Nasza firma udziela 10-letniej gwarancji na okna, 20-letniej na pakiet szybowy, a nawet wieczystej na gradobicie w przypadku szyby hartowanej. Dokładamy więc wiele starań, aby nasze produkty były przede wszystkim trwałe, bezpieczne, wygodne i energooszczędne - jednym słowem, aby odpowiadały na wszystkie potrzeby klientów i to jak najdłużej. Nadchodzący jubileusz to także ogromne zobowiązanie wobec pracowników Fakro. Osobiście angażuję się w rozwój i zarządzanie firmą, gdyż zależy mi na utrzymaniu stworzonych już miejsc pracy. Wielu obecnych pracowników od początku istnienia Fakro pracuje na rozwój firmy, a ja nie chciałbym ich zawieść.

- Jak zrodził się pomysł produkcji okien dachowych,kiedy zaczęła się historia Fakro?

- Okna dachowe to pomysł z dzieciństwa. Jako dziecko nocowałem i bawiłem się na strychu w rodzinnym domu w Tymbarku. Patrząc wtedy przez przeszkloną dachówkę wmontowaną w dachu rozmyślałem, że gdyby w to miejsce wstawić okno dachowe z normalną szybą to przez takie okno nocą można by patrzeć na gwiazdy. Podczas pracy w trakcie wyjazdów wakacyjnych do Niemiec zobaczyłem, że okna w dachu mają sens i praktyczne zastosowanie. Postanowiłem uruchomić produkcję takich okien w Polsce. Pierwszym krokiem do realizacji tego celu było założenie wspólnie z kolegą Jackiem Radkowiakiem w połowie lat 80. w Tymbarku Zakładu Stolarki Budowlanej "Florad". We "Floradzie" robiliśmy boazerie, podłogi, szafy wnękowe, bramy do zabytkowych kamienic, które sprzedawaliśmy w Polsce i Niemczech. Wszystkie zarobione środki inwestowaliśmy w dalszy rozwój i rozbudowę zakładu, a także nowe maszyny. Gdy na polskim rynku w 1990 r. pojawił się Velux, światowa potęga okienna, decyzja o rozpoczęciu produkcji okien dachowych została przyspieszona. Do przedsięwzięcia przekonałem żonę Krystynę oraz kolegę Krzysztofa Kronenbergera. W 1991 r. została zarejestrowana spółka Fakro, która produkuje okna dachowe i sprzedaje je na całym świecie.

- Coraz większa część produkowanych w Fakro wyrobów trafia za granicę. Polski rynek jest "za ciasny", czy za eksportem przemawiają jakieś inne względy?

- Działamy w branży, w której żaden producent sprzedający swoje wyroby tylko na jednym lub kilku wybranych rynkach, nie jest w stanie się rozwijać. W oknach dachowych bardzo duży koszt stanowi zaprojektowanie produktu oraz koszty patentów. Pieniądze, które inwestujemy w nowe rozwiązania zwrócą nam się jedynie w przypadku, gdy będziemy obecni na wielu rynkach, co więcej - będziemy posiadać znaczny udział w rynku globalnym. Przyglądając się różnym producentom okien dachowych zauważamy, że firmy duże, posiadające szeroką ofertę handlową rozwijają się, natomiast firmy posiadające tylko podstawowe produkty w swojej ofercie to zazwyczaj małe przedsięwzięcia, coraz mniej liczące się w branży. W naszej branży duży udział w cenie produktu mają koszty dystrybucji. Czasami mogą one nawet przewyższać koszty produkcji. Im producent ma większy udział w rynku danego kraju tym automatycznie ma niższe koszty dystrybucji w tym kraju i może z sukcesem konkurować z największymi w branży. Jak widać zdobywanie kolejnych rynków zagranicznych to warunek przetrwania. Drugi bardzo ważny powód przemawiający za rozwojem eksportu to kwestie ogólnogospodarcze. Polskie firmy, które eksportują swoje towary, w ten sposób przyczyniają się do wzrostu gospodarczego, wpływając pozytywnie na bilans w handlu zagranicznym. Przeciętny Polak nie zdaje sobie sprawy z tego, że dążenie do zwiększenia eksportu ma przełożenie na jego kieszeń. W krajach gdzie wynagrodzenia są wysokie, wyraźnie przeważa eksport nad importem. Wniosek jesttaki: jeżeli chcemy więcej zarabiać, musimy więcej w Polsce produkować, a efekty naszej pracy eksportować.Od kilku lat Fakro realizuje projekt pod nazwą "Inteligentny portfel", w którym w przystępny sposób przybliżamy polskiemu konsumentowi "dlaczego w Polsce zarabiamy mniej niż w krajach Europy Zachodniej". Ostatnio powołaliśmy także Fundację "Pomyśl o przyszłości", której głównym celem będzie edukacja ekonomiczna społeczeństwa.

- Po oknach dachowych kolejnym przebojem Fakro stają się składane schody strychowe. Kiedy można spodziewać się, że zajmiecie na tym rynku pozycję numer jeden?

- Mamy bardzo duże szanse na to, aby stać się numerem 1 w branży schodów strychowych na świecie. Szanse te wynikają z dobrze rozwiniętej sieci logistycznej, mamy również bardzo dobry zespół w firmie, który zajmuje się schodami. Fakro jest także autorem wielu innowacyjnych rozwiązań w tym produkcie. Rozwiązania te są zgłoszone do opatentowania. Jednak ostatecznie, to czy Fakro zostanie liderem w produkcji i sprzedaży schodów strychowych zależy od naszych dystrybutorów, w tym także akcjonariuszy PSB. To właśnie Państwo, sprzedając nasze produkty w Polsce, pozwalacie nam uzyskać tzw. "efekt skali" i sprawiacie, ze nasze produkty są konkurencyjne za granicą.

Fakro - kilka faktów - Fakro - kilka faktów - Fakro - kilka faktów - Fakro

# Numer 1 w produkcji okien dachowych w Polsce.
# Numer 2 w produkcji okien dachowych na świecie, obecnie najszybciej rozwijający się producent, eksport do 47 krajów.
# 10 firm produkcyjnych zlokalizowanych w Polsce i zagranicą oraz 12 firm zagranicznych spółek dystrybucyjnych.
# Wielkość zatrudnienia 3200 osób.

Konkurs Przedsiębiorca Roku wiąże się z międzynarodowym programem współzawodnictwa Entrepreneur of the Year, którego organizatorem jest firma doradcza Ernst&Young. Konkurs organizowany jest od 1986 r. W USA, gdzie zrodziła się idea konkursu, nagrody przyznawane jego zwycięzcom określa się mianem biznesowych Oskarów. Jury - niezależne od Ernst&Young - zarówno w Polsce jak i na całym świecie ocenia kandydatów na podstawie ich osiągnięć gospodarczych. W 2010 r. miała miejsce ósma polska edycja konkursu. Ryszard Florek - założyciel, prezes Fakro będzie reprezentował Polskę podczas międzynarodowego finału konkursu Ernst&Young World Entrepreneur of the Year w czerwcu 2011 r. w Monte Carlo. W konkursie Przedsiębiorca Roku bierze udział rocznie ok. 10 tys. kandydatów na całym świecie. Zwycięzcy edycji krajowych walczą o tytuł najlepszego przedsiębiorcy na świecie World Entrepreneur of the Year, który przyznaje międzynarodowe jury.

notował: Mirosław Ziach

Poprzedni

Dlaczego styropian? Dlaczego Termo Organika?

Dlaczego styropian? Dlaczego Termo Organika?
Następny
Gryfice są z Budexu

Gryfice są z Budexu