Monter drzwi wewnętrznych przychodzi ostatni

wrzesień 2018

Ile drzwi zamontowała firma Argus z Poznania? Andrzej Sośniak, jej właściciel, ocenia, że realizując w ciągu ostatnich 10 lat parę tysięcy zleceń, w sumie zamontował kilkadziesiąt tysięcy drzwi. Dodaje od razu, że montuje też podłogi pływające i klejone.

Siedziba firmy Argus.

WIĘCEJ PROBLEMÓW NIŻ KIEDYŚ

Dzień podobny do wielu innych. Rano o siódmej spotkanie w siedzibie firmy, przypomnienie, kto co robi, telefony do pracowników, którzy są w delegacji, poza terenem województwa. Kiedy ekipy już wyjadą na montaże, Andrzej Sośniak też odpala samochód. Może mieć spotkanie z klientem, albo z dostawcą drzwi, czasem z projektantem wnętrz. Może mieć do wykonania pomiar. Dzisiaj to wszystko dzieje się w towarzystwie reportera Głosu PSB.
W drodze niemal nie przestaje rozmawiać przez telefon. Niekiedy zatrzymuje się, żeby napisać sms-a. – Codziennie ponad sto połączeń. Mniej więcej połowa do mnie, druga to numery, które wybieram. Jak często muszę zmieniać uzgodnione wcześniej z klientem terminy montażu drzwi? Niestety, coraz częściej. Niekiedy powód jest banalny, klientowi coś nagle „wypada”. Przyjmuję to do wiadomości, inaczej mógłbym go stracić. Ale z reguły jest tak, że w kolejce na usługi czekają inni klienci, którym zależy na przyspieszeniu montażu. Dzwonię, informując, że właśnie jest po temu okazja. Na ogół, któraś z kolei rozmowa przynosi efekt. Wtedy łączę się z moją ekipą i przekierowuję ją na nowe, nieplanowane wcześniej na ten dzień, miejsce montażu. Zdarzają się jednak sytuacje absolutnie przez klienta niezawinione. Opóźnia się jakaś inna ekipa z wykonaniem prac, np. glazurniczych, czy malarskich, które muszą być skończone przed montażem drzwi. I właśnie to coraz częściej krzyżuje nam szyki. Brak fachowców niemal w całej branży sprawia, że poszczególne etapy budowy czy remontu nie są zamykane na czas. Spóźnienia narastają.
Dobrzy pracownicy wykruszają się też u producentów drzwi. I przez to również powstają opóźnienia. Gorsza jest jakość wyrobów. Praca z mało starannie wykonanymi drzwiami zajmuje monterom więcej czasu.

DLACZEGO WARTO MIEĆ WHATSAPP

W firmie pracuje 10 osób. Właściciel, 4 dwuosobowe ekipy, w każdej monter drzwi i podłóg, plus pomocnik. Każdy monter ma przynajmniej 8-letni staż. Jest też kierowca-dostawca i on ma najkrótszy staż – pracuje w Argus 2 lata.
– Jak to się robi, że na rozchwianym rynku pracy Argus ma stabilną sytuację kadrową?
– O wszystkim nie da się opowiedzieć. Zacznę od tego, że mamy przejrzysty system wynagrodzeń. Każdy dostaje co 2 tygodnie wypłatę, co miesiąc jest premia plus dodatki  a pracę w delegacji (musi być nocleg poza domem). Płatne są też zlecenia za prace serwisowe.
– A co robi w firmie jej właściciel?
– Organizuje prace. Zapewnia zlecenia od klientów. Osobiście robię też wszystkie pomiary, istotne dla dostawców, klientów i ekip montażowych. Przygotowuję również umowy z klientami. Umowa z klientem detalicznym, np. na montaż drzwi w jego domu, to 4 strony. Ale z deweloperem czy właścicielem np. pensjonatu to nieraz nawet 50 stron. Czasami montujemy u jednego klienta do kilkuset skrzydeł plus ościeżnice, klamki, szyldy. Same techniczne opisy trzeba przedstawić w wielu punktach umowy. Wszystko trzeba dokładnie wymienić.
Po drodze do domu pod Poznaniem, gdzie jedna z ekip Argus montuje drzwi, zaglądamy do magazynu drzwi firmy Budom Market. To w niej Andrzej Sośniak zaopatruje się w drzwi, piany montażowe, silikony, kleje, inną chemię budowlaną, narzędzia i elektronarzędzia. Od kilkunastu lat Argus ma w Budom Market rachunek otwarty.

Artur Widerowski, kierownik magazynu rzuca kilka liczb. – Pojemność magazynu – 2 tysiące skrzydeł drzwiowych plus wszystko inne potrzebne do montażu, ościeżnice, klamki, szyldy. W naszej bazie mamy około 60 tysięcy indeksów wyrobów największych dostawców, których drzwi sprzedaliśmy. Firma montażowa wypełniając druk umowy musi uwzględniać, że mamy kilkanaście podstawowych zakresów ościeżnic, zależnych od grubości ściany. Do tego kierunki otwierania drzwi, dwa, trzy zawiasy, rodzaj zawiasów, szerokość opaski wychodzącej na ścianę, drzwi przylgowe czy bezprzylgowe, różne rodzaje zamków (zwykły czy magnetyczny), na klucz, na patent, na motylek. Zjawił się kiedyś klient reklamujący, że drzwi miały być otwierane w prawo, a są w lewo. Na dowód przywiózł te drzwi, i to z daleka. Nasz pracownik przekręcił drzwi, wyjaśniając, że nie należy stawiać drzwi do góry nogami.
Dowiem się później, że 40% przychodów Budom Market zapewnia właśnie sprzedaż drzwi wewnętrznych i zewnętrznych.
Firma ma w ofercie stale 10 marek drzwi czołowych producentów. W ekspozycji magazynu w ścianki wmontowano ponad sto drzwi. Podobną ilość eksponuje salon w siedzibie Budom Market w ścisłym centrum Poznania.
Jadąc dalej samochodem z właścicielem Argus pytam jak nadzoruje pracę ekip montażowych. – To dobrzy fachowcy. Tak naprawdę, rzadko zdarza się, że muszę ingerować w ich pracę. Poza tym każdy ma dobry aparat i aplikację WhatsApp. Jeśli pojawią się jakieś wątpliwości najczęściej wyjaśniamy je na odległość.
W pracy ze sobą pomaga nam dobry klimat, wzajemna życzliwość. Jakiś przykład dbałości o pracowników… Zdecydowałem, że Argus wykupi firmowy pakiet opieki medycznej w Luxmed. Montaże drzwi, parkietów też, to naprawdę trudna, wymagająca praca. Zdrowie jest bardzo ważne. Ja jestem pracoholikiem. Pracuję od rana do wieczora, bo na ogół wieczorem opracowuję pomiary, jakie wykonałem u klientów tego dnia i wysyłam je do punktów handlowych, z którymi współpracuję. Ale czasem w południe potrafię wyrwać się do kina, żeby się odprężyć. Trzy razy w tygodniu pływam. Zimą jeżdżę na snowboardzie. Latem na rolkach. Dbam o dietę. Jem 5–6 małych posiłków dziennie. W soboty i niedziele wypoczywam, jestem z rodziną, ze znajomymi.

BAZA KLIENTÓW I WAŻNE TRENDY

Andrzej Sośniak nie cieszy się, że od 3–4 lat mamy w usługach polegających na montażu drzwi rynek wykonawcy. – Nie jest to zdrowa sytuacja. Najlepiej gdy panuje równowaga popytu i podaży.
Argus na swój sposób utrzymuje balans pomiędzy usługami parkieciarskimi i związanymi z montażem drzwi. W tym zakresie oferuje też usługi serwisowe. Serwis zajmuje bardzo dużo czasu – często np. do drobnej awarii, czy reklamacji wynikającej z wady wyrobu trzeba długo jechać. Ale buduje Argusowi bazę klientów. Zadowolony klient pamięta, kto dobrze wykonał usługę. Kontakty zostają. Proszę pana Andrzeja o kilka zdań na temat technik montażu drzwi wewnętrznych oraz współpracy z producentami i hurtowniami, trendów rynkowych.
– Co mogę powiedzieć... Po tylu latach praktyki najczęściej to ja jestem konsultowany. Oczywiście czasami mam też pytania do przedstawicieli producentów, ale na ogół, w razie wątpliwości, na przykład gdy chodzi o jakąś nowość, sięgam do informacji zawartych w opisach technicznych, do dokumentacji danego wyrobu. Niekiedy korzystam z internetu. Ale internet jest najczęściej dla mnie źródłem informacji ogólnych, chcę wiedzieć co się dzieje w Polsce i na świecie.
– Co do trendów. Podobnie jak wiele wyrobów drzwi wewnętrzne są coraz droższe. Ale montuje się ich mniej. Kiedyś w domu jednorodzinnym czy mieszkaniu w bloku np. 120 m2 montowałem nawet do 10 drzwi. Dziś na ogół montuję na takiej powierzchni mieszkalnej 4–6. Drzwi są bardzo często postrzegane przez klientów tak jak meble, są kupowane oczami. Elegancja zaczyna być równie ważna jak funkcje użytkowe. Na to mają bardzo duży wpływ architekci, projektanci wnętrz. Argus współpracuje z kilkudziesięcioma architektami wyspecjalizowanymi w tym zakresie.

Na cenę drzwi znacząco wpływa koszt okuć. W drzwiach wewnętrznych, bo o nich mówimy, zamki, klamki, zawiasy mogą stanowić nawet połowę ceny całego materiału skrzydła drzwiowego. I klamki wcale nie muszą być złote, choć zdarzało mi się montować klamki pozłacane… Ościeżnica to już koszt oddzielny.
Jedno zdanie specjalnie o zawiasach. Bezprzylgowe w drzwiach wysokiej klasy wytrzymują kilkaset tysięcy cykli pracy (otwarcie-zamknięcie). Zawiasy w drzwiach dobrej jakości wytrzymują kilkadziesiąt tysięcy cykli. Tyle, że te z wysokiej półki mogą kosztować więcej, niż całe drzwi ze średniej.
A moda na drzwi wewnętrzne z ościeżnicą ukrytą w ścianie? – Od 8 lat montuję też takie drzwi. Obecnie to już połowa realizowanych przez Argus zleceń. Są też ościeżnice ukryte w zabudowie meblowej. Istotna różnica w porównaniu z ościeżnicą tradycyjną jest taka, że gdy stosujemy ostatnią, to montaż drzwi przeprowadza się w pomieszczeniu z kompletnie wykończonymi podłogami i ścianami. Natomiast ościeżnicę ukrytą montuje się na etapie wykańczania wnętrza, przed szpachlowaniem ścian lub w trakcie. Ukryta ościeżnica to dwa razy większa pracochłonność.
W niektórych niestandardowych usługach montażu drzwi Argus wykorzystuje własne know-how. Np. gdy klient chce mieć drzwi przesuwne wysokie od podłogi do sufitu, a nawet gdy takie drzwi mają przesuwać się teleskopowo – dwa skrzydła w jedną stronę. Zdarza się, że drzwi muszą być nie prostokątne. Wtedy monter je docina i starannie wykańcza np. ścięty skos. W tym pomaga sprzęt, jaki Argus stosuje w parkieciarstwie.

Firma Budom Market, w której zaopatruje się Argus, ma 26 lat. Dysponuje 3 oddziałami i zatrudnia obecnie 65 osób. Niemal 40% materiałów budowlanych, jakie oferuje Budom Market pochodzi z zakupów z udziałem centrali PSB w Wełeczu.

Mirosław Ziach

Poprzedni

Nie tylko Ukraińcy kupują w Polsce materiały budowlano-remontowe

Nie tylko Ukraińcy kupują w Polsce materiały budowlano-remontowe
Następny
Budownictwo mieszkaniowe – czy już ma miejsce zmiana trendu?

Budownictwo mieszkaniowe – czy już ma miejsce zmiana trendu?