Trzech budrysów (ballada połczyńska)

październik 2011

Nazwę Połczyn-Zdrój wielu Polaków zna dzięki powiedzeniu: „Chcesz mieć córkę albo syna, przyślij żonę do Połczyna”. – W haśle tym – zapewniają autorzy www.polczyn-zdroj.pl – nie ma żadnej dwuznaczności ponieważ miejscową specjalnością są zabiegi z zakresu leczenia chorób kobiecych, głównie niepłodności, tutejszy ośrodek mieszczący się w sanatorium „Podhale” odnosi w tej dziedzinie znaczące sukcesy.

Pierwszy w Polsce ośrodek balneologii ginekologicznej powstał w Połczynie-Zdroju pół wieku temu z inicjatywy profesora Wojciecha Gromadzkiego, ale niektórzy wiązali znane powiedzenie nie tyle z cudownym działaniem połczyńskiej borowiny i kuracji wodami, co z faktem stacjonowania w okolicy licznych jednostek dzielnego i jurnego wojska polskiego, podówczas jeszcze LWP…
…Cóż, wojsko rozformowano i hasło ostało się w wersji soft: „Chcesz mieć córkę albo syna, przyjedź z żoną do Połczyna.”

Toponimia

Z greki topos to miejsce, onoma – nazwa. Toponimia, czyli dział językoznawstw zajmujący się badaniem znaczenia ipochodzenia nazw geograficznych, informuje, że w VI wieku (bagatelka – 1500 lat temu!!!) w okolicach Połczyna-Zdroju istniała słowiańska osada wzniesiona na palach zwana Palupe. W 1304 r. zapisano nazwę Poltsin, która pochodzi od imienia Połk, będącego skrótem od imienia Świętopeł, do którego dodano sufiks – in. Na dokumencie z 1337 r. zapisano miejsce jako Bolczin. W 1926 r. do niemieckiej nazwy Polzin dodano człon Bad, który podkreślał uzdrowiskowy charakter miasta. Po 1945 r., zgodnie z przywilejem uzdrowiska, Połczyn jest z członem Zdrój.
W sierpniu 1945 r. akurat w Połczynie zepsuł się motor Władysława Szczesnego. Jechał nad morze, polski Bałtyk, nie dojechał, po zreperowaniu motoru wrócił w rodzinne strony pod Poznań, skąd zabrał żonę i ponownie przyjechał do Połczyna. Tu się osiedlił, znalazł dom, uruchomił warsztat stolarski. Syn Władysława – Andrzej poszedł w ślady ojca, też zajął się stolarstwem. I synowie Andrzeja – Jacek i Paweł odziedziczyli żyłkę do stolarki.

Lepsze deko handlu, niż kilo roboty

17 lipca 1989 r. Jacek i Paweł Szczesny zarejestrowali firmę SZCZESNY. Początkowo zajmowali się przerobem drewna, m.in. wytwarzali trumny, by w 1992 r. zająć się sprzedażą farb i lakierów, a z czasem szerokiej gamy materiałów budowlanych. Paweł zapamiętał to tak – potrzebowaliśmy lakieru do pokrywania wyrobów stolarskich. Dystrybutor z Koszalina zaproponował nam sprzedaż farb i lakierów w Połczynie i okolicy. Handel okazał się bardziej opłacalnym zajęciem niż produkcja.
Z czasem trzecim współwłaścicielem spółki SZCZESNY Materiały Budowlane został najmłodszy z braci Andrzej. Nie bez racji – już jako 13-latek zaczął pomagać, po lekcjach w szkole, w hurtowni.

Droga do pełnoletności

Zbigniew Chmura, właściciel Zakładu Ogólnobudowlanego Chmura Zbigniew z Połczyna- Zdroju wspomina – byłem chyba pierwszym klientem hurtowni materiałów budowlanych braci Szczesnych. Uruchomiłem swoją firmę w 1987 r., oni trochę później otworzyli stolarnię, ja namawiałem ich do handlu budowlanką. To była pierwsza hurtownia oferująca budowlankę w Połczynie- Zdroju i okolicy. Do dziś większość materiałów kupuję u braci Szczesnych. Zakład Zbigniewa Chmury zatrudnia 10 pracowników. Szkoli też uczniów ze szkół zawodowych, obecnie 15 w zawodzie malarz- tapeciarz. – Niemal stu już wyszkoliłem – podkreśla z dumą wykonawca budowlany z Połczyna. Wśród pracowników zakładu Zbigniewa Chmury nie ma ani jednego, którego by Chmura nie przeszkolił wcześniej w zawodzie.


Tomasz Fiuk, biznesmen z Połczyna-Zdroju, właściciel m.in. hotelu Polanin i przedsiębiorstwa Eko-Fiuk zajmującego się gospodarką odpadami komunalnymi i przemysłowymi pamięta, że – pierwszy dach, jaki bracia Szczesny sprowadzili w 1994 r. do Połczyna zamówili moi rodzice do pokrycia własnego domu. Firma Jacka i Pawła Szczesnych zaczynała swoją działalność w garażu, ale szybko stała się hurtownią zdolną sprostać dużemu zapotrzebowaniu na materiały budowlane. W 2005 r. hotel Polanin przeszedł poważny remont pięter, w tym restauracji i sal konferencyjnych. Bracia Szczesny doradzali nam w zakresie technologii i materiałów, które kupiliśmy potem w ich hurtowni. Także bieżące potrzeby moich firm zaspokajam w hurtowni Szczesny MB. Wybieram ich jako dostawców z racji bliskości, kompetencji, elastyczności finansowej. Poza tym – to bardzo mili ludzie.

Barbarze Nowak, burmistrz Połczyna-Zdroju, dyplomacja działacza samorządowego nie pozwala wyróżniać hurtowni materiałów budowlanych braci Szczesny ponad inne firmy. Jeśli jednak zapomnimy o przymiotnikach (że najlepsi, najwięksi itp.) pozostają fakty. – Firma Szczesny MB była jedną z pierwszych inicjatyw gospodarczych okresu transformacji w Połczynie-Zdroju. Teraz Połczyn ma już także inne firmy z tej branży, ale Szczesny MB była dla nich dobrym wzorem i nadal jest bardzo dobrą firmą. Staram się popierać lokalny biznes. Sama też zaopatruję się w lokalnych firmach, w tym także w firmie braci Szczesnych. Jestem ich klientką. Mają pełny asortyment materiałów budowlanych, a w razie jakiejś szczególnej potrzeby szybko sprowadzają zamawianą nowość. Nie dotarł do mnie nigdy zły głos o firmie Szczesny. Wiem natomiast, że jest rzetelna, pracują w niej życzliwi ludzie, mający dobre relacje z wykonawcami budowlanymi.


15 września 2007 r. burmistrz Połczyna-Zdroju wydała firmie Szczesny Materiały Budowlane Dowód Osobisty Rzeczpospolitej Połczyńskiej. Barbara Nowak wręczyła osobiście ten szczególny dokument (pierwszy i jak dotąd jedyny) Pawłowi Szczesnemu.

Je się łyżką, nie chochlą

Każdy ukończył technikum. Jacek, najstarszy, jest technikiem elektronikiem automatyki przemysłowej. Specjalnością Pawła i Andrzeja jest technologia drewna. W firmie, w której jako współwłaściciele tworzą trzyosobowy zarząd, zadania podzielili następująco: Jacek zajmuje się najwięcej finansami i ciężką budowlanką, Paweł sprawami pracowniczymi oraz zakupem i sprzedażą materiałów wykończeniowych, Andrzej ma w pieczy transport plus również ciężką budowlankę. O inwestycjach decydują wspólnie.
Firmę Szczesny MB tworzy obok zarządu 14 pracowników. W 2010 r. przychody firmy wyniosły 17 mln zł.

Rodzinny biznes rozwijają stopniowo, nie szaleją. – Je się łyżką, nie chochlą. Byliśmy świadkami kilku spektakularnych biznesowych skoków, a potem upadków różnych podmiotów z branży.
– W 1992 r. rozpoczęliśmy handel w pomieszczeniu na opał przy zakładzie stolarskim. Z końcem 1995 r. przekształciliśmy stolarnię w halę sprzedaży. W 2007 r. utworzyliśmy oddział w Koszalinie – mieszalnia farb i przedstawiciel handlowy. Myślimy o sklepie PSB-Mrówka.
– Gdzie? – Tajemnica handlowa.

Nawet na Majorkę

O wszystkim co najważniejsze decyduje klient. O asortymencie i o tym, czy pojawi się potrzeba zatrudnienia nowych pracowników. O godzinach otwarcia sklepu i magazynów. O warunkach handlowych. W Połczynie-Zdroju – mieście liczącym ok. 8,5 tys. mieszkańców, wraz z gminą 17 tysięcy – klient detaliczny jest kimś bliskim w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jest kimś znajomym. Wykonawca budowlany to już klient z promienia kilkudziesięciu kilometrów. A inwestorzy zaliczają się niejednokrotnie do kategorii klientów odległych; oczywiście, są i tacy, z którymi stykają się na co dzień – przy remoncie zabytkowego kościoła w Połczynie pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny dostarczali farby; przed laty ich dziadek zrobił w tymże kościele drzwi. Inny przykład – dostawy materiałów do remontu w obiektach uzdrowiskowych w Połczynie- Zdroju. Nowymi klientami są inwestorzy przekształcający na Pomorzu stare poniemieckie obiekty w gospodarstwa agroturystyczne. Brusno, Kocury, Popielewo – nazwy tych miejscowości z dobrze rozwiniętą bazą agroturystyczną nieraz padały w siedzibie hurtowni z Połczyna.


Zdarzają się także kontrakty zarazem duże, jak i „egzotyczne” – przynajmniej z punktu widzenia regionalnej hurtowni. Szczesny MB dostarczała już materiały budowlane na place budowy w Warszawie i w Opolu. Andrzej organizował transport z Połczyna do klientów w Niemczech, Danii, Szwecji, a nawet dwa tiry na Majorkę.

Konkurenci spoza Grupy są gorsi

Przystąpienie do PSB bracia rozważali na poważnie w 2001 r. Jacek był za. Paweł przeciw, ale ostatecznie zgodził się. Po roku Paweł też przekonał się do Grupy.
Dzisiaj argumenty przemawiające na rzecz bycia w kupieckiej wspólnocie, jaką tworzą Polskie Składy Budowlane, bracia Szczesny wymieniają zgodnie. – PSB zapewnia lepszy dostęp do towaru i do informacji o towarze oraz o rynku. Nie wyobrażamy sobie tygodnia bez listów od zarządu Grupy. Dzięki PSB wpasowujemy się w programy szkoleń realizowanych przez dużych dostawców materiałów budowlanych.


Zbigniew Chmura potwierdza przydatność szkoleń organizowanych w firmie braci Szczesny w ramach Szkoły Dobrego Budowania PSB. – Przyjeżdżają do Połczyna przedstawiciele największych producentów. Prezentują swoje nowości, dyskutują z na mi, wykonawcami, nieraz się spieramy, bo wiedza praktyczna nie zawsze pokrywa się z teorią. Zapamiętałem na przykład szkolenia przeprowadzone przez takie firmy jak Ceresit, Fakro, Ursa. W hurtowni braci Szczesnych dostaję też zawsze Głos PSB.
Redaktorowi Głosu miło to słyszeć, z dziennikarskiego obowiązku muszę jednak zadawać właścicielom firmy Szczesny być może niewygodne pytania. Na przykład o relacje z kupcami należącymi do PSB z najbliższej okolicy – czy nie są niekiedy konkurencją dla hurtowni z Połczyna?
– Zgadza się, ale kupcy spoza Grupy są gorsi. Kupcy akcjonariusze PSB mogą być konkurentami, ale mogą też być partnerami. Kupcy spoza PSB są wyłącznie konkurentami. Z kupcami PSB rozmawiamy częściej i bardziej szczerze, niż z tymi, którzy są poza Grupą. Nawet dziesięć razy w roku są okazje do rozmów. Targi PSB w Kielcach, targi regionalne PSB, turnieje piłki nożnej, szkolenia i spotkania organizacyjne w regionie, szkolenia podczas wyjazdów zagranicę z dostawcami.

Boli, ale wychodzi na zdrowie

Jacek, Paweł i Andrzej są zgodni – PSB pomaga lepiej zrozumieć handel i uczy organizacji pracy. Upowszechniając wśród akcjonariuszy Grupy wiedzę na temat gry rynkowej, czasem prawa gospodarczego – PSB daje nam przewagę nad kupcami niezrzeszonymi. Najczęściej zalecenia zarządu Grupy pokrywają się z naszymi przemyśleniami. Na przykład kierunek na wzmocnienie sprzedaży detalicznej – taką konieczność sygnalizuje od lat Wełecz, i my też to widzimy.

A co sądzicie o „polityce finansowej” wewnątrz Grupy, blokowaniu akcjonariuszy nie płacących centrali w terminie? – Twarda polityka finansowa na pewno niektórych boli, ale jest zdrowa. Ratowanie za wszelką cenę jednostek naraziłoby całe PSB, czyli ogół kupców tworzących Grupę na wielkie kłopoty.
Firma Szczesny MB około połowę zakupów dokonuje poprzez centralę Grupy.

Sport, sport, sport!!!

Pasją Jacka od dobrych kilku lat jest wędkowanie z kutra. Wraz z klientami firmy Szczesny MB – wykonawcami budowlanymi z Połczyna i okolicy wynajmują kuter, wypływają na Bałtyk i łowią dorsze. Start z Połczyna o godz. 21-ej. Na 24-tą są w Ustce na kutrze. Płyną 6 godzin na łowisko. Od rana do 18-tej połowy z głębokości 40 a nawet 80 metrów. Można złapać do 7 dorszy. Niedawno kolega wyciągnął okaz 13 kg.

W ciągu roku Jacek wypływa kilkanaście razy. Na ogół raz w miesiącu, niezależnie od pory roku, zimą ryby biorą najlepiej. Zbigniew Chmura potwierdza – w tym roku wypływałem z Jackiem i z kolegami budowlańcami już 5 razy. Łowienie na wędkę dorszy to bardzo męskie zajęcie, ostra rywalizacja, wielki wysiłek, ale i niesamowita wspólna radość.
Paweł ponad 30 lat grał w siatkówkę. Od szkoły podstawowej, poprzez średnią – II Liga w AZS Słupsk. Od 2 lat jest działaczem sportowym, członkiem zarządu Klubu „Mieszko Połczyn-Zdrój”, którego jednym ze sponsorów jest firma Szczesny MB. Czym Paweł zastąpił czynne uprawianie siatkówki? – Jeżdżę turystycznie rowerem. W czasie krótkich urlopów ponad sto kilometrów dziennie. Poza tym co roku narty w Dolomitach.

Andrzej od dziecka kocha piłkę nożną. Grał nawet jako junior w kadrze wojewódzkiej. Obecnie rekreacyjnie gra 2 razy w tygodniu – latem na powietrzu, zimą w hali. W 2010 r. Andrzej został królem strzelców turnieju o Puchar Połczyna-Zdroju.

Mirosław Ziach

Poprzedni

Chorwacja 2011 – IV Mistrzostwa PSB w żeglarstwie morskim

Chorwacja 2011 – IV Mistrzostwa PSB w żeglarstwie morskim
Następny
Certyfikaty

Certyfikaty